Szwajcaria winem płynąca

Switzerland Autumn: Ligerz, Drohnenaufnahme

Fot. Switzerland Tourism/Roman Burri

Mogłoby się wydawać, że Szwajcaria, często pakowana do jednego kulturowego worka z Niemcami i Austrią, to kraj piwoszy. Bo co lepiej pasuje do tych wszystkich wurstów i sauerkrautów, jak nie jasne pełne z gęstą pianą? Poza tym, Szwajcaria to przecież kraj, gdzie dużą powierzchnię zajmują góry, lasy i jeziora. Gdzie tu miejsce na winnice? Jednak granicząc z Francją i Włochami, nie można nie nasiąknąć kulinarnymi wpływami tych europejskich gigantów winiarskich.

Dlatego kiedy spojrzymy na to, co zwykło się w Helwecji popijać, okazuje się, że z ok. 8 l czystego alkoholu konsumowanego rocznie przez statystycznego Szwajcara, prawie połowa to wino. Choć trudno w to uwierzyć, ten niewielki kraj pod wieloma względami jest winiarską potęgą. Przekonajcie się sami.

🍷 Zacznijmy od tego, że uprawa winorośli ma tu długą tradycję. Winiarstwo rozwinęło się za czasów Imperium Rzymskiego, a pierwsze nasadzenia pojawiły się już 800 lat przed Chrystusem. Dzisiaj w całym kraju uprawia się aż 240 różnych szczepów winorośli i to wszystko na niespełna 15 tys. hektarów ziemi. Widać, że podobnie jak w wielu innych dziedzinach, tak i tutaj Szwajcaria nie lubi centralizacji. Winnice są małe i porozrzucane po różnych regionach kraju, ale winiarze mogą się poszczycić kultywowaniem wielu rdzennych gatunków winorośli, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Należą do nich m.in. Chasselas, Gamaret, Arvine czy Amigne.

🍷 Najwięcej wina (aż jedną trzecią całkowitej produkcji) uprawia się w alpejskim kantonie Vallis, gdzie winogrona rosną na wysokości nawet ponad 1000 m nad poziomem morza. To tutaj znajduje się najwyższej położona winnica w Europie – w miejscowości Visperterminen winorośl rozpościera się na wzgórzach o wysokości od 650 m do 1150 m npm. Zarówno Vallis, jak i graniczący z nim kanton Vaud, słyną głównie z win białych. To właśnie stamtąd pochodzi rodzima odmiana wina Chasselas (zwana też Fendant), którym ze smakiem popijamy serowe fondue.

Switzerland Autumn: Bonvillars, Trueffelfest

Fot. Switzerland Tourism/Jan Geerk

🍷 Z kolei najbardziej rozpowszechnioną odmianą winorośli w całej Szwajcarii jest Pinot Noir, znana tutaj pod nazwą Blauburgunder. To tzw. diva wśród win, ponieważ ze względu na wymagające warunki uprawy bywa bardzo kapryśna, a jakość powstających z niej win mocno zależna od pogody, nawodnienia gleby itp. Z Pinot Noir powstają zarówno wina czerwone, jak i białe. Jej uprawy w Szwajcarii zajmują ponad 4 tys. hektarów powierzchni, czyli aż jedną piątą wszystkich nasadzeń.

🍷 Najprzyjemniejsza czynność związana z winem, to oczywiście jego picie. W tej dziedzinie Helweci są blisko światowego podium. Średnia roczna konsumpcja to 264 mln litrów, czyli 33 litrów królewskiego trunku na głowę. To daje ponad 3 butelki wina miesięcznie i.. czwarte miejsce w światowym rankingu za 2017 rok. Więcej pije się tylko w Portugalii, Francji i we Włoszech. Oczywiście Szwajcarzy piją nie tylko swoje produkty. Najwięcej wina importuje się z Włoch i Hiszpanii.

🍷 Dlaczego o szwajcarskich winach wciąż niezbyt wiele słyszy się w świecie? Bo tutejsi winiarze nie wysyłają swoich produktów za granicę (eksportuje się niespełna 1 proc. całkowitej produkcji). Choć wiele z nich jakością mogłoby konkurować choćby z winami niemieckimi, niestety przegrywają wysoką ceną. Dlatego biedni Szwajcarzy muszą sami wypijać prawie wszystko, co wyprodukują. A rocznie mieści się to w ok. 125 mln butelek o objętości 0,75 l.

Switzerland Autumn: Ligerz, Herbstpanorama

Fot. Switzerland Tourism/Jan Geerk

🍷 Gdzie najlepiej spróbować szwajcarskich win? Bezpośrednio u producentów. Nie każdy ma jednak czas jeździć po winnicach. Najwięcej winiarzy w jednym miejscu można spotkać podczas dorocznych targów wina w Zurychu. Expovina odbywa się tradycyjnie jesienią (w tym roku od 1 do 15 listopada) w dość nietypowym miejscu, bo na dwunastu statkach zacumowanych przy Bürkliplatz, na jeziorze Zuryskim. Do zdegustowania są tam cztery tysiące win z całego świata, w tym dużo lokalnej produkcji. To największa otwarta dla publiczności impreza winiarska w Europie.

🍷 Winnice w Szwajcarii to też ważny kierunek tutejszej turystyki. Tradycyjnie kojarzonych z winem regionów jest sześć: wspomniane już Vallis i Vaud, a oprócz tego włoski kanton Tessin, okolice Genewy, region trzech jezior, czyli wzgórza Jury oraz Szwajcaria niemieckojęzyczna. Gdzie jest najpiękniej? Jedne z bardziej pocztówkowych są winnice położone nad jeziorem Genewskim, w pasie między Lozanną a Montreaux. Wpisane na listę dziedzictwa UNESCO słoneczne tarasy Lavaux to ponad 30-kilometrowa trasa, prowadząca przez ok. 800 hektarów winnic. Można ją przemierzyć pociągiem (tak najlepiej, jeśli chcemy przy okazji popróbować wina), rowerem albo pieszo. Po drodze wpadamy tu i tam na degustację wina i lokalnych przysmaków.

Winiarstwo jest jedną z moich pasji, dlatego o nim piszę – może nieco nietypowo, jak na tematykę bloga – i mam nadzieję, że zainteresowałam Was choć trochę Szwajcarią, widzianą z tej perspektywy. Lubicie wino? Próbowaliście szwajcarskich trunków? Odwiedzacie tutejsze winnice i festiwale winiarskie? A może mieliście okazję pracować przy zbiorach w Szwajcarii?

————————————————————————————————————————————

Źródła:

http://www.weinlandschweiz.ch

http://www.swisswine.ch

http://www.myswitzerland.com

http://www.expovina.ch

http://www.agrarbericht.ch

http://www.statista.com

5 myśli w temacie “Szwajcaria winem płynąca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s