Neutralni, ale z giwerą – o broni w Szwajcarii

286049-b23cff48ac1cc2d12faf66050ded3c29

Fot. news.ch/EQ Images

Na hasło „armia Szwajcarii” przeciętnemu Europejczykowi w głowie pojawiają się przeważnie dwie odpowiedzi: „karabin maszynowy w każdym domu” i „scyzoryki Victorinox”.

Na początku spróbujmy odnieść się do kwestii karabinu w każdym domu – Szwajcaria posiada zakorzenioną kulturę posiadania broni przez obywateli. Związane jest to z faktem, że przez długi czas armia Szwajcarii bazowała na oddziałach typu milicyjnego (skojarzenia z ZOMO są tu nieuprawione – nie chodzi o pałowanie opozycjonistów w swetrach, tylko o budowę obrony na zasadzie pospolitego ruszenia). Wystarczy wspomnieć, że w dzisiejszej Szwajcarii ciągle obowiązuje powszechny pobór do wojska (przypomnijmy – w Polsce zlikwidowany faktycznie w 2009). Stąd też każdy szwajcarski rezerwista bądź rezerwistka ma prawo posiadać w domu karabin szturmowy (obecnie jest ich w kraju ok. 900 tys. sztuk). Widok uzbrojonych rezerwistów w pociągach czy autobusach jest normalny i na nikim nie robi specjalnego wrażenia. Co ciekawe, każdego roku ok. 80 karabinów gnie w niewyjaśnionych okolicznościach. 

Jeszcze do niedawna razem z bronią otrzymywało się zaplombowaną puszkę z amunicją, którą można było odbezpieczyć jedynie w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego. Wysoka liczba śmiertelnych wypadków z użyciem broni (głównie smobójstw) spowodowała jednak, że od 2007 roku trzymanie razem z bronią amunicji jest zabronione (ponad tysiąc puszek do tej pory nie wróciło do arsenału). 

Oprócz tego łatwe jest uzyskanie pozwolenia na broń prywatną, ale uwaga – wyłącznie do przechowywania w domu. Aby spokojnie przechadzać się z giwerą po ulicach Zurychu czy Genewy wymagane jest już tzw. Waffentragbewilligung, wydawane przeważnie pracownikom ochrony. O pozwolenie na broń mogą starać się również mieszkający w Szwajcarii obcokrajowcy, z wyjątkiem  pochodzących z krajów będących na szwajcarskiej „czarnej liście”, m.in. Albanii, Serbii, Turcji i Kosowa. 

Szwajcaria należy do światowej czołówki krajów o największej liczbie broni w odniesieniu do liczby mieszkańców. Szacuje się, że obecnie zarejestrowanych jest ok. 2 milionów sztuk broni (wojskowej i prywatnej). Wypadki należą jednak do rzadkości. W 2015 roku w wyniku użycia broni zginęło 231 osób, z czego ponad 90 proc. to samobójstwa. W Stanach Zjednoczonych liczba wypadków z użyciem broni na milion mieszkańców wynosi 29,7, w Szwajcarii tylko 7,7.

Szwajcarzy są mocno przywiązani do swojej tradycji – na terenie kraju prężnie działa organizacja Schweizer Schiesssportverband, zrzeszająca miłośników broni oraz, działająca bardziej na niwie prawnej i lobbystycznej, ProTell, mająca za cel podtrzymanie liberalnego prawa do posiadania broni. Działania tej organizacji są w kontrze do inicjatyw mających na celu ograniczenie uzbrojenia Szwajcarów, inicjowanych przez Szwajcarską lewicę.

W 2011 większość kantonów opowiedziała się przeciwko wprowadzeniu większych restrykcji w dostępie do broni (postulowano m.in. weryfikację, czy osoba ubiegająca się o pozwolenie na broń rzeczywiście jej potrzebuje oraz przechowywanie broni rezerwistów poza domem). Kolejne zakusy na szwajcarską wolność przyszły ze strony Unii Europejskiej, z racji przynależności do strefy Schengen. Restrykcyjna dyrektywa, znana jako „EU gun ban”. Tym razem to ProTell wysunął propozycję referendum dotyczącego przyjęcia dyrektywy (notabene której zapisy są i tak złagodzone w stosunku do innych krajów Europy) , licząc na powtórkę wyników z 2011.

Odnośnie zaś drugiego skojarzenia – myliłby się ten, kto kojarzyłby neutralność Szwajcarii z bezbronnością. Ten mały kraj posiada świetnie rozwinięty przemysł zbrojeniowy. W światowej czołówce, jeśli chodzi o produkcję broni małokalibrowej pozostaje szwajcarsko-niemiecki SigSauer, mający w swojej ofercie zarówno pistolety, jak i typowo wojskowe karabiny szturmowe. Te ostatnie produkowane są również przez producenta o nazwie (a jakżeby inaczej!) Swiss Arms.

Grubszy kaliber to produkcja czołgów. Obecnie Szwajcaria odeszła od projektowania swoich czołgów, choć jeszcze w latach 60-tych wprowadzono do służby liniowej czołg Pz. 68, będący udaną konstrukcją i jednocześnie równorzędnym konkurentem dla amerykańskich M-60, niemieckich Leopardów 1 i radzieckich T-55. Obecnie zaś w szwajcarskiej armii najpopularniejszym czołgiem jest Pz. 87. Pod tą nazwą kryje się produkowany na licencji niemiecki Leopard 2A4, znany i u nas ze służby w świętoszowskiej i żagańskiej brygadzie. Jeszcze tylko małe porównanie liczbowe – Szwajcaria posiada tych czołgów w sumie 380 (część w rezerwie), a Polska 249. Wszystko to sprawia, że w statystykach Global Fire Power za 2018 Szwajcaria zajmuje 34 miejsce na 136 możliwych.

Jak widać, Szwajcarom do pełni szczęścia brakuje jedynie okrętów podwodnych..

Autor (gościnnie): Karol Szupryczyński, socjolog, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki, miłośnik lotnictwa, autor opowiadań kryminalnych, mieszka na Islandii

2 myśli w temacie “Neutralni, ale z giwerą – o broni w Szwajcarii

  1. Niedosyt odczuwam bowiem oczekiwalem rozwiniecia artykulu o broni w kontekscie politycznym. Szwajcaria jest mentalnie w latach 60tych i oni naprawde wierza ze Sturmgewehr ich obroni. Tymczasem od miesiecy klaruje sie konflikt dyplomatyczny UE/CH. Stron www typu https://www.finger-weg-vom-schweizer-waffenrecht.ch/ sa dziesiatki i nie bedzie nam tu UE mowic co mamy robic. Przypomnijmy ze mowienie o broni w CH i zaostrzeniu prawa to niczym mowieniu w wojewodztwie podkarpacjkim ze najswietsza Panienka byla nie taka swieta a JP2 byl obronca pedofilow i powinien byc np. do konca swiata ignorowany. Zaden ze szwajcarskich politykow nie moze sobie pozwolic na dyskusje o zaostrzeniu Waffenrecht i przyjeciu UE-Leitlinien bo bedzie skonczony politycznie a Szwajcarom sie ciagle wydaje ze oni cos znacza i ze beda mowic EU co ma EU robic. Konflikt na horyzoncie sie zaostrza i teoretycznie grozi Szwajcarii wyrzucenie ze strefy Schengen – teoretycznie gdyz na to nie moze sobie CH finansowo pozwolic. Calkiem teoretycznie sa w niezlym klinczu bowiem kazdy normalny czlowiek wie ze bedzie po staremu i business as usual, same old, same old.

    Dodatkowo co do broni prywatnej to wlasnie z Waffentragschein – wystarczy uzasadnienie i Ausweis C. Nie znam ludzi z Ausweis B ktorzy je dostali. Nikomu w zasadzie nie jest potrzebne bo i tak w drodze na strzelnice czy ze strzelnicy bron jest transportowana bez amunicji. Calkiem teoretycznym zagadnieniem jest amunicja, ktora teoretycznie nie moze opuscic strzelnicy. Bowiem – ile razy wyciagalem z filtra pralki 9mm Parabellum naboje zony – na strzelnicy w trakcie cwiczen oficerskich ladowaly sobie lekarki amunicje garsciami do kieszeni. A w przypadku amunicji do karabinkow to tez nie jest jak w LWP w Polsce – kiedys musieli oddac taka sama ilosc lusek jak dostali amunicji i kompania robila pompki dopoki maruder nie znalazl ostatniej luski – mial nieciekawe zycie potem…
    Dodatkowo o ile amunicja typu wojskowego jest scislej kontrolowana tak jej odpowiednik, .223 Remington to mozna sobie kupowac tonami i z SIG 550 strzelac bo wiekszosc ma ..i nikogo to nie interesuje,

    Co ciekawe zolnierze na sluzbie bardzo rzadko maja bron z amunicja i dlatego jest ich przynajmniej dwoch. Nie maja amunicji z powodow masakry w Genewie przed laty, jak rekruci oddali strzaly do tlumu z ostrej amunicji. A zreszta w Genewie to nawet obcokrajowiec dostanie dzis Sonderbewilligung na czy celownik holograficzny czy tlumik, w Zurychu tylko policjanci maja ten przywilej.

    Jak jest sie lekarzem, o dziwo kobiety sluzace w Szwajcarskim Czerwonym Krzyzu maja bron, czesto po kilka sztuk w domu jak moja zona, przy czym nawet jest jeden egzemplarz broni dlugiej…i kurzy sie w piwnicy…ale…

    Nie potrzeba w Szwajcarii sejfu na bron, niemniej zaleca sie aby bron byla przechowywana w stanie nizdolnosci do jej natychmiastowego uzycia – czyli rozlozona na czesci. Ile to razy spadl mi zamek Sig Sauera na glowe jak odkurzalem meble czy tez szukalem w szafie przyprawy Kamis do kurczaka na obiad – korpus pistoletu w koszyku na bielizne , lufa w skrzyneczce z czesciami rowerowymi, magazynek osobno, sprezyny obok ostrzalki do nozy… tak aby w przypadku wlamania nie znaleziono kompletnej do uzycia broni. W przypadku SIG 550 tlok gazowy jest gdzie indziej, najczesciej w garazu obok pojemnikow z plynem zimowym do spryskiwaczy a elementy zamka tez gdzie indziej… znajome lekarki ze https://www.vtg.admin.ch/de/organisation/lba/log-br-1/spit-bat-66.html maja w domu ku utrapieniu ich mezow nawet po 8 sztuk wojskowej broni, oczywiscie dla Armii to oszczednosc bo oszczedzaja na kosztach logistyki i magazynowania tejze…

    Sam prywatnie mam w domu FN Five Seven, mam nawet pozwolenie noszenia go z amunicja, ale…w swietle prawa kantonalnego nie mam prawa miec w nim takiej amunicji, jaka maja amerykanie w niektorych stanach USA…

    Co do calej dyskusji o broni to o wiele ciekawsza staje sie dyskusja o polityce i calym obecnie cyrku i ewentualnej zagwozdce prawnej i konflikcie dyplomatycznym na styku CH/UE i teoretycznych konsekwencjach tegoz a nie technikalia. Powtarzam, kupilem chipsy i w napieciu czekam na rozwoj wypadkow bo calkiem teoretycznie moze byc ciekawie. A bedzie ciekawie, bo beda wygibasy legislacyjne, aby chlopkow z gor nie wkurzyc bo wtedy kariera w Bundesracie pod znakiem zapytania…

    Polubienie

    • Dyskusja polityczna jest owszem, ciekawa, ale doskonale wiemy, jak się to wszystko zakończy. Groźba wypadu z Schengen brzmi w Szwajcarii jak zdarta płyta i chyba nikt juz jej poważnie nie traktuje. Po referendum w 2014 roku o wprowadzeniu kwot imigracyjnych do dzisiaj nie doszli do porozumienia, jak to wprowadzić tak, żeby nie wejść w konflikt z UE, rozmowy trwają, a tymczasem SVP już zebrała podpisy pod kolejną inicjatywą i chce zerwania traktatu bilateralnego z UE o swobodnym przepływie osób. Szwajcaria nie wyleci z Schengen, bo nikt nie ma interesu w tym, aby tak się stało. Hansjörg z Appenzeller się może zżymać, przynajmniej Szwajcarzy mają wspólnego wroga w postaci tej złej Unii. Tekst miał być informacyjny i zrozumiały także dla czytelników, którzy nie mieszkają w Szwajcarii i nie siedzą głęboko w temacie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s