Rewolucji nie będzie. Szwajcarzy odrzucili Vollgeld

csm_Vollgeldinitiative-Nein-Logo-822-435_06fcf75cd1

Fot. https://vollgeldinitiative-nein.ch

Tekst został opublikowany na portalu Business Insider Polska.

Mały alpejski kraj miał okazję wywrócić do góry nogami cały świat finansów, głosując w niedzielę 10 czerwca nad wprowadzeniem tzw. pieniądza suwerennego. Do rewolucji jednak nie dojdzie, bo większość głosujących odrzuciła kontrowersyjny projekt. Przeciwko było ponad 75 proc. głosujących. Jednogłośnie na „nie” były wszystkie kantony, co jest w Szwajcarii rzadkością. Największą liczbę zwolenników (ponad 40 proc.) inicjatywa miała w Genewie.

Postulaty Vollgeld

Banki tworzą pieniądz elektroniczny z niczego, udzielając kredytów i zarabiając na ryzykownych operacjach na rynku finansowym. Nie podoba nam się to. Chcemy, aby pełną kontrolę nad kreacją pieniądza miał bank centralny – tak w kilku zdaniach można streścić postulaty inicjatywy Vollgeld (w dosłownym tłumaczeniu „pieniądz pełny, całkowity”), w której sprawie referendum trwa w Szwajcarii. Szalony, zdaniem wielu, pomysł grupy Helwetów, wcielony w życie, byłby wyzwaniem nie tylko dla sektora bankowego, ale i dla polityki pieniężnej prowadzonej przez bank centralny.

Na straży depozytów

Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) emituje, głównie w postaci gotówki, jedynie niewielki ułamek pieniądza krążącego w gospodarce. Reszta to tzw. pieniądz depozytowy, czyli tworzony w wyniku akcji kredytowej banków. Załóżmy, że przynosimy do banku 10 tys. franków (ok. 37 tys. złotych). Cała kwota zapisywana jest na rachunku i jest do naszej dyspozycji. Jednak tylko niewielką jej część (w Szwajcarii to 2,5 proc., w Polsce 3,5 proc.) bank odkłada w postaci rezerwy, czyli zabezpieczenia naszego depozytu, w banku centralnym. Resztą obraca na rynku, pomnażając pieniądze m.in. poprzez udzielanie oprocentowanych kredytów. Operacja powtarzana jest wielokrotnie i nazywamy to kreacją pieniądza.

Pomysłodawcy inicjatywy Vollgeld uważają, że w takim układzie pieniądze obywateli nie są bezpieczne. I zaproponowali, aby wszystkie zgromadzone na rachunkach bankowych środki (tzw. depozyty na żądanie, których wartość to ok. 300 mld franków) przeszły pod kontrolę SNB. Bank centralny byłby gwarantem depozytów i decydował o wielkości akcji kredytowej, udzielając pożyczek bankom, a te następnie przekazywałyby je osobom prywatnym i firmom. Dzięki temu każdy pożyczony frank miałby podbudowę w – jak twierdzą zwolennicy Vollgeld – realnym pieniądzu. Główną ideą, przyświecającą zwolennikom Vollgeld jest bezpieczeństwo oszczędności obywateli i zapobieganie kryzysom finansowym, wywołanym przez nietrafione inwestycje banków i bańki finansowe.

Większa władza? Nie, dziękuję

Prezes banku centralnego, choć docenia pokładane w SNB zaufanie, nie jest jednak zainteresowany rozszerzeniem swoich kompetencji o udzielanie kredytów. W obszernym wywiadzie, który pojawił się niedawno na łamach zuryskiego dziennika „Tagesanzeiger”, Thomas Jordan wyjaśnia, że takie rozwiązanie utrudniłoby bankowi centralnemu prowadzenie polityki pieniężnej i zagroziłoby jego niezależności.

– Banki centralne mają pieniądz krążący w gospodarce pod bardzo dobrą kontrolą, nawet jeśli nie mają monopolu na jego kreację. Tę kontrolę osiąga się choćby poprzez ustalanie stóp procentowych – tłumaczy Jordan. Obecnie stopy procentowe w Szwajcarii są ujemne i wynoszą -0,75 proc. Szef SBN przestrzega przed potencjalnymi konsekwencjami przyjęcia przez Szwajcarów pieniądza suwerennego. – To byłoby jak piasek w skrzyni biegów (systemu bankowego – red.), znacznie utrudniając przyznawanie kredytów. Wzrosłyby stopy procentowe. (…) Bank centralny natomiast musiałby darować kredyty bez odsetek – mówi Jordan. Zwraca też uwagę na to, że przejście do systemu pieniądza suwerennego mogłoby ograniczyć bankowi centralnego interwencje na rynku walutowym, a tym samym kontrolę nad wartością franka szwajcarskiego. Działalność banku centralnego zostałaby więc mocno zaburzona, a waluta narażona na znaczne wahania wartości (zła wiadomość dla polskich frankowiczów).

„Financial Times” jest na tak

Sama idea pieniądza suwerennego, nad którym kontrolę sprawują obywatele poprzez bank centralny, nie jest nowa i była już dyskutowana w wielu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii czy Islandii po globalnym kryzysie finansowym w 2008 roku. Jednak to Szwajcaria jako pierwsza zrobiła krok dalej i wykorzystując możliwości, jakie daje demokracja bezpośrednia, doprowadziła do referendum w tej sprawie.

Dużym zaskoczeniem dla opinii publicznej jest aprobata kontrowersyjnego pomysłu Szwajcarów ze strony głównego ekonomisty brytyjskiego dziennika „Financial Times”. Martin Wolf obliczył, że w latach 1970-2011 aż 147 banków na całym świecie potrzebowało ratunku z programów pomocowych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.Jego zdaniem, branża finansowa produkuje jeden chaos za drugim i jest systemem stworzonym, aby upaść („designed to fail”). Dlatego też szwajcarska inicjatywa wydaje mu się godna zaufania, ponieważ oddziela bezpieczeństwo, które należy się pieniądzom obywateli od ryzyka, które jest wpisane w działalność banków.

Eksperyment szkodliwy dla gospodarki

Ekonomiści w większości są jednak Vollgeld przeciwni. Pomysł jest nazywany „trzęsieniem ziemi”, radykalnym i szkodliwym eksperymentem. Cała operacja wyprowadzania depozytów do SNB oznaczałaby dla banków koszty, a dla gospodarki – silne ograniczenie akcji kredytowej. – Przejście do systemu Vollgeld osłabiłoby finansową stabilność Szwajcarii i nadwerężyło zaufanie do systemu monetarnego – ostrzega Philippe Bacchetta, profesor Swiss Finance Institute z Uniwersytetu w Lozannie. Do odrzucenia inicjatywy nawoływali też szwajcarski rząd i parlament.

Referendum w tej sprawie jest precedensem na skalę światową i może zachęcić zwolenników suwerennego pieniądza w innych krajach do większej aktywności na tym polu. Gdyby Szwajcarzy powiedzieli „tak”, rząd musiałby zaakceptować wolę obywateli i znaleźć sposób na wdrożenie projektu. Banki komercyjne i bank centralny dostałyby z pewnością sporo czasu na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.

Vollgeld to nie pierwszy kontrowersyjny pomysł gospodarczy, na którego temat Szwajcarzy wypowiadają się w referendum. W czerwcu 2016 roku głosowano nad wprowadzeniembezwarunkowego dochodu gwarantowanego dla każdego obywatela w wysokości 2,5 tys. franków miesięcznie (równowartość ok. 10 tys. zł). Helweci, większością ponad 76 proc., powiedzieli wówczas stanowcze „nie”. Wcześniej, w grudniu 2014 r., Szwajcarzy równie dobitnie (przeciwnych było ponad 77 proc.) wypowiedzieli się przeciwko zwiększeniu przez bank centralny rezerw złota i obowiązkowi składowania go wyłącznie w Szwajcarii.

Link do oryginału: https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/referendum-w-szwajcarii-inicjatywa-vollgeld-ws-pieniadza-suwerennego/vpt1gdn

6 myśli w temacie “Rewolucji nie będzie. Szwajcarzy odrzucili Vollgeld

  1. coz, ale i tak gospodarstwa domowe zadluzone najbardziej na swiecie, banieczka na rynku nieruchomosci,

    Bo cale założenia Vollgeld można opisać w dwóch założeniach:
    – eliminacja rezerwy cząstkowej, i co ważniejsze
    – eliminacja waluty odsetkowej

    To teraz zastanówmy się co by sie stalo jak by to przeszlo… TAK:
    Otóż Szwajcaria ma jedno z największych zadłużeń sektora domowego na świecie, coś około 130%
    Większość jest na RE mortgage, a rynek RE jest jednym z najdroższych na świece.
    tak wiec TAK spowoduje sporą kontrakcje kredytu, co przełoży się na przecenę RE, a to przełoży się na potężne straty banków ( balance sheet recession) i być może nawet niewypłacalność systemu bankowego.

    SNB będzie musiał zrobić potężny dodruk, albo zafundują BAIN-IN.
    Dodruk spowoduje raczej spadek zaufania do CHF i może zainicjować światową wyprzedać CHF i potężne problemy. Przede wszystkim o problemy oskarzy sie dyzurnych do bicia usländerow i usländerki…

    Oczywiście jestem za TAK, ale to może zbankrutować ten system i to status quo. SNB ma wiele trupow w szafie.
    Długo terminowo (jak przeżyją) jednak powinno być pozytywnie i frank by się poważnie umocnił, gdyż SNB by drukował relatywnie mniej niż inne krainy.

    Polubienie

    • Czy Pan przypadkiem nie marzy o rozwaleniu szwajcarskiej gospodarki? ;P
      To wszystko byłoby do przeprowadzenia, zwłaszcza, że banki i SNB dostałyby pewnie na to kilka lat. Ale… koszty dla sektora bankowego byłyby szalone!
      Mnie najbardziej śmieszy to, że w szwajcarskim społeczeństwie krążą takie rewolucyjne pomysły, zbiera się te 100 tys. głosów poparcia, dochodzi do referendum (ile to wszystko kosztuje??), a potem.. nieeeee, jednak nie chcemy być królikiem doświadczalnym świata :)
      Mega ciekawe!

      Polubienie

      • Mnie w ogole zastanawia ten syf helwecki z innego zupelnie powodu. Te ich referenda .. w Polsce tez mozna zebrac podpisy do sejmu i co z tego? Sam,a Pani napisala :

        Gdyby Szwajcarzy powiedzieli “tak”, rząd musiałby zaakceptować wolę obywateli i znaleźć sposób na wdrożenie projektu. Banki komercyjne i bank centralny dostałyby z pewnością sporo czasu na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.

        Mierzi mnie cwaniactwo i SNB i Rzadu Centralnego. Te referendum nie mialo sensu, bo mozna sobie glosowac jak sie chce a i tak zrobia co chca, przeciagna i tak dalej. Od uchwalenia do realizacji to droga daleka… O wiele ciekawsze referendum w tym syfie srodalpejskim szykuje sie pozniej…referendum dotyczace broni automatycznej i Pro Tell.

        Bawi mnei to do rozpuku, bo dumne wiesniaki z kantonow mysla ze cos znacza i ze taki Blocher, multimiliarder zaryzykuje kolizje swoich interesow z UE. Stawka jest wysoka – wypad z Schengen moze sie dla dumnego mikruska bardzo zle skonczyc a powiem wiecej – przydaloby sie sukinsynom nacjonalistom, bo na razie to im sie zdaje, niczym zuryskiej high society ze pepkiem swiata sa…

        A Szwajcarii nie trzeba rozwalic, sami sie rozwalili, mentalnie sa w latach 60tych, przegrali demograficznie – przeciez oni wymieraja, tutaj bedzie erytrea i kosowo, bo helwetom sie dzieci nie oplaca robic. Beda mniejszoscia w swoim kraiku i chyba zostanie im tylko duma…

        Polubienie

  2. Nie wiem, ja raczej odstraszam. Siedzac w tym pieknym kraju bo nie oszukujmy sie – krajobrazy sa piekne mam tylko pare zgorzknialych uwag. Po pierwsze ksenofobia i szklany sufit. Otoz w zadnym z dotyczchasowych krajow nie bylem traktowany jak guano. W zadnym kraju nikt nie mowil mi ze byc moze moje wnuki beda mialy prawo nazwac sie szwajcarami, bo moje dzieci to Mischlingi. Pytalem czy ustawy rasowe norymberskie obowiazuja i czasami ktos sie czerwienil…

    Moim znajomym niemcom z Badenii – Würt. wielokrotnie podkreslano – jestescie ludzmi takimi prawie jak my, prawie takimi jestescie jak my, prawie idealni. Czyli jednak roznica istotna. Nie zapominajmy ze bycie szwajcarem to kwintesencja takze tego wpieranego im narcyzmu i szowinizmu. Obecnie jezdze do pracy 110km dziennie w jedna strone z Zurychu. Dlaczego -bo zaczynam o 07:30 a koncze o 16:00, finansowo to nawet lepiej niz w Szwajcarii i dostalem karte Shella na tankowanie. Pracuje juz jakis dluzszy czas i.. nie slysze zadnych szykan. Tymczasem nie dalej jak w sierpniu pracowalem w jednej z Klinik. Zaczalem prace. Na ktoryms z licznych Einführungow dostalem zadanie… AAA – Ty, Paul, czy Ty jestes z Polakiem, bo przyjeto jedna z Lotwy i Polaka od 01.08.18… Pozamiatane. Ci Szwajcarzy co ze mna rozmawiali – natychmiastowe odciecie – Es ist eine Schande mit schiis usländer zu schwätze, du darfst nix mehr mit uns zusammenesse, keinerlei Znüni und zvieri, du gehts dort mit diese Schweine aus Romanien zusammenfresse weil du genauso schiis Usländer biszt wie andere du sau! To uslyszalem. Roznica pomiedzy np. Niemcami jest taka , ze jak ktos w Niemczech powie ze Polka kojarzy mu sie z ku..wa a Polak ze zlodziejem to wylatuje.

    Rozmawiam z zona a ona mi mowi, ze wyrastala w pogardzie dla innych nacji,. ze Francuzi to podludzie etc. To nie byl rasizm i ksenofobia rodzinna ale systemowa – w szkole, na studiach juz mniej.

    Tak zupelnie od tego wszystkiego abstrahujac od tej patologii to powiem tylko – same te niechciane zawody mizernie platne wykonuja w CH obcokrajowcy. Sam mam sprzataczke Portugalke, konserwator w firmie to Wloch, Elektryk to Albanczyk, Hydraulik to Chorwat. No i ? Dogaduja sie spokojnie. Ale Szwajcarom zycze od lat zeby im oni wyjechali – cofna sie do epoki 19 wieku bo przeciez smieciarki nie obsluzy Hansjörg czy Peter. To ponad ich honor.

    Tak z ciekawosci. Szwajcaria jest krajem, gdzie nie szanuje sie wlasnego prawa. Jest duzo bla bla bla ale to fasada. Dlaczego. Oficjalne aby zostac papiirschwiitzerem trzeba 5 lat malzenstwa z obywatelem i 5 lat pobytu oraz bla bla bla. Tymczasem nigdzie nie ma napisane, ze wykluczone jest nadanie go wczesniej. Owszem, jesli Jan Kowalski z Polski chce obywatelstwo to sprawdzi sie wszystko dokladnie czy moze 10 lat temu nie mial mandatu za predkosc…

    Ale jak Jan Kowalski zatrudnia ludzi i ma odpowiednio duzo CHF na koncie to Gemeinde samo napisze do SEM aby nadac..Tak samo z C Ausweisem – kryteria kryteriami ale jak ktos ma pieniadze i firme to sie sami prosza i kryteria sa iluzoryczne..

    Prosperity Szwajcarom przewrocilo w glowach i dudach, choc jakie to prosperity ? Jesli nie jestem Chefarztem w Szpitalu to nie mam szans na 700.000 CHF rocznie brutto… Ale schodzac na tematy przyziemne – ile lat musi pracowac kasjerka Migrosa w Zurychu na kawalerke a ile lat kasjerka Lidla w Warszawie na kawalerke? Nie wspominawszy o tym ze Eigenmietsteuer swoje robi i ze w rzeczywistosci Szwajcaria to fajny kraj jak ma sie ot tak z 50 milionow CHF kapitalu, bo przeciez wtedy kanton sie pyta czy u nas chcialby Pan zaplacic podatki, zapraszamy do dyskusji o stawkach…

    W swojej ksiazce moglaby Pani zamiast cytowac kogos wkurzonego na ich rasizm rozprawic sie z mitologizacja Szwajcarii jako kraju otwartego i krainy mlekiem i miodem plynacej, napisac o realiach zycia dla przecietnego Kowalskiego majacego zawodowke skonczona i fach np. malarza w Malerbetrieb, ktoremu to z latami pracy rosna stawki AHV i jak robi sie taki malarz 50 letni i ma chory kregoslup to sie go pod pozorem Umstrukturierung wyrzuca na zbity pysk bez odprawy chociazby i niech sie buja…

    Jako ze Pani nie ma tak agresywnego jezyka jak ja – polecalbym wlasnie rozprawic sie ze zludzeniami, ktorymi sie ludzie karmia..

    Polubienie

  3. Pani Agnieszko, doskonały artykuł i trafne spostrzeżenia. Dziękuję.
    Medicus Hell-Veticus -> GENIALNE i trafne obserwacje społeczeństwa Helweckiego. Mamy podobny punkt widzenia tego co nie widzialne dla Helweta.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s