„Safe, legal and rare” – o aborcji w Szwajcarii

9940dae86b6710e1dfe1f982388b

źródło: Facebook/Strajk Kobiet

Dzisiaj w Polsce kolejny czarny dzień. Kobiety i mężczyźni wychodzą na ulicę, żeby bronić prawa człowieka do wyboru i decydowania o swoim ciele i psychice. Wbrew medialno-facebookowym hasłom gwiazd polskiego feminizmu, wcale nie uważam, że „aborcja jest ok”. Dla wielu kobiet jest ostatnią deską ratunku, dramatycznym często wyborem. Ale dobrze, żeby wyborem pozostała.

Bo w całej tej politycznej zawierusze wcale nie chodzi o samą aborcję, a o wolność. Chciałabym, żeby Polki miały możliwość świadomego podejmowania decyzji o posiadaniu (bądź nie) potomstwa, miały swobodny dostęp do antykoncepcji, edukacji seksualnej oraz wybór w sytuacji, kiedy ciąża zagraża ich zdrowiu (fizycznemu i psychicznemu) lub kiedy z różnych powodów – nie musząc się z nich tłumaczyć – dziecka urodzić nie chcą/nie mogą.

Aborcja nie jest ok, ale powinna być „legalna, bezpieczna i rzadko spotykana”. To złota zasada, która obowiązuje w Szwajcarii.

Polskie prawo aborcyjne już teraz jest jednym z najbardziej restrykcyjnych na świecie, a mimo to szacuje się, że każdego roku dokonywanych jest ponad 100 tysięcy zabiegów przerywania ciąży (w tym tylko ok. 1 tys. legalnych). Szwajcaria natomiast jest przykładem tego, że nie zakazy, ale liberalne ustawodawstwo (połączone z łatwym dostępem do antykoncepcji i wsparciem w postaci edukacji) jest kluczem do sukcesu, czyli świadomego rodzicielstwa, mniejszej liczby niechcianych ciąż, a co za tym idzie – zabiegów ich przerywania. Brzmi jak laurka? Czytajcie dalej.

Szwajcarskie prawo aborcyjne jest jednym z najbardziej liberalnych na świecie. W 2002 r Szwajcarzy większością 72 proc. poparli w referendum prawo do aborcji na żądanie do 12. tygodnia ciąży. Od czasu wejścia w życie tych przepisów liczba zabiegów przerywania ciąży z roku na rok spada. Rocznie wykonuje się ich niewiele ponad 10 tys., co daje ok. 6 zabiegów na 1000 kobiet w wieku 15-49 (dane za 2016 r.). Odsetek aborcji wśród nastolatek (< 16 r. życia) to 1 (!) procent.

Kobiety, które decydują się na przerwanie ciąży, nie są w Szwajcarii traktowane jak dzieciobójczynie, a jednocześnie uświadamia się im, że nie jest to zabieg, jak każdy inny. Dlatego pierwszym krokiem jest zawsze napisanie listu do lekarza z wyjaśnieniem przyczyn podjęcia takiej decyzji. Następnie kobieta przechodzi szczegółowe konsultacje medyczne oraz otrzymuje wszelkie potrzebne wsparcie w lokalnym centrum planowania rodziny. Do 7. tygodnia ciążę przerywa się podając tabletkę wczesnoporonną (to ok. 75 proc. przypadków w Szwajcarii). Pomiędzy 7. a 12. tygodniem – konieczna jest operacja. W przypadku ciąży po 13. tygodniu, aborcja również jest możliwa, jeżeli lekarz stwierdzi poważne zagrożenie życia, zdrowia lub kondycji psychicznej kobiety. Nie jest wymagana druga opinia lekarska. Również po zabiegu kobieta otrzymuje pomoc medyczną i psychologiczną.

Koszty aborcji w Szwajcarii, w zależności od metody i wielu różnych innych czynników, wynoszą od 500 fr. do nawet 3000 fr. Co do zasady, pokrywa je podstawowe, obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. W 2014 r. konserwatywne partie polityczne chciały, aby ubezpieczyciele wycofali aborcję ze swoich ofert, ale Szwajcarzy powiedzieli stanowcze nie (większością prawie 70 proc. głosów).

Niska liczba dokonywanych zabiegów przerywania ciąży idzie w Szwajcarii w parze z niskim odsetkiem niechcianych ciąż. Zajęcia z edukacji seksualnej odbywają się w większości szkół, choć udział w nich nie jest obowiązkowy. Antykoncepcja jest łatwo dostępna i szeroko stosowana przez kobiety w różnym wieku, choć jej kosztów nie pokrywa podstawowe ubezpieczenie zdrowotne. Pigułki „po” można kupić bez recepty. Niechciane ciąże nastolatek to rzadkość.

Brzmi jak utopia? Dla nas, Polek, niestety tak. Bardzo rzadko zdarza mi się to mówić, ale akurat w tym przypadku chciałabym, żeby Polska była taka jak Szwajcaria. Żeby Polki nie musiały jeździć do Berlinów, Prag i Bratysław, bać się, płacić grubych pieniędzy za coś, co powinno być właśnie „legalne, bezpieczne i rzadko spotykane”. Dla dobra nas – kobiet. Trzymajcie się dziewuchy i walczcie o swoją wolność!

3 myśli w temacie “„Safe, legal and rare” – o aborcji w Szwajcarii

  1. Uwzgledniajac Franczyze…
    Zreszta Misoprostol kupuja w Waldshut Tiengen w Aptece lub Rheinfelden.
    Jest duzy czarny rynek. Idzie do Hausarzta, nie chce rachunku tylko placi Honorar i z recepta jedzie wlasnie do Niemiec.

    Nie widze w tym nic nagannego. Dyskrecja.

    Ale rzadko sie spotykam bo o wiele czesciej z postkoitalna antykoncepcja. Tez jest to na zasadzie prosze o tabletke i prosze nie wpisywac w system po co…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s