Jarać jak Szwajcar

Szwajcarzy palą. Palą dużo. Palą wszędzie. Dmuchną Ci w twarz i nawet nie przeproszą, a po wszystkim rzucą peta tam gdzie stoją.

Zdziwieni? Ja też byłam. Przecież palenie już od dawna jest passe, a to taki wysportowany naród, żyjący bio, eko i organic, chwalący się najczystszą na świecie wodą i powietrzem, szczęśliwymi krowami i kurami.. Jakoś papieros mi tu nie pasował.

Zajmujące się uzależnieniami szwajcarskie stowarzyszenie Sucht Schweiz opublikowało niedawno raport, z którego wynika, że co czwarty mieszkaniec Szwajcarii regularnie pali papierosy i w przeciwieństwie do innych krajów, ten odsetek od lat się nie zmniejsza. Moda na niepalenie najwidoczniej jeszcze tu nie dotarła. Co gorsza, palenie jest coraz bardziej „in” wśród nastolatków; w tej grupie palaczy jest aż 27 proc. – więcej niż w poprzednich latach.

Palą – trudno, ich sprawa. Najgorzej, że robią to wszędzie. W Szwajcarii zakazy palenia to rzadkość. Zapalić papierosa można na przystanku autobusowym, na peronie, w hali dworca, nawet w niektórych barach. Popielniczką jest najczęściej ulica, co sprawia, że pety leżą wszędzie, przyklejają się do butów, pływają w kałużach i przymarzają do krawężników. Ble, ble i jeszcze raz ble!

Sucht Schweiz od dawna apeluje do rządzących o wprowadzenie choćby zakazu reklam papierosów na billboardach, w mediach i internecie. Bez skutku. Przecież nie bez powodu Szwajcaria jest europejskim centrum operacyjnym takich nikotynowych gigantów jak Philip Morris czy British American Tobacco. Wolność gospodarcza nade wszystko!

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s